Osobiście, zresztą tak jak większość bardzo młodych ludzi, jestem zdecydowanie konserwatywna. Mam nadzieję, że ten post będzie apartyjny i nie zgorszy żadnej z ideologii.
Przeszukując internet, natknęłam się na dwie, można by rzec, typowe strony obu ugrupowań, to znaczy "niezależna.pl" oraz "lewica.pl". Odnalazłam odpowiadające sobie artykuły i rozpoczęłam porównywanie czasami zupełnie różnych opisów.
1
Pierwszy artykuł dotyczy dźgnięcia nożem oraz postrzelenia posłanki Jo Cox w Birstall w Anglii.
Reportaż prawicowy ze zdarzenia jest zwięzły, krótki i na temat. Wskazuje na prawdopodobne powiązanie nieszczęśliwego zajścia ze sporem dotyczącym Brexitu - nawiązując do słów brytyjskich mediów.
"Deputowana brytyjskiego parlamentu Jo Cox została dziś zaatakowana i dźgnięta nożem w swoim biurze poselskim. Polityk w stanie krytycznym trafiła do szpitala."
"Brytyjskie media spekulują, czy atak mógł mieć związek z nasilającym się sporem ws. brexitu."
Wydarzenie naszkicowane przez lewicę różni się rozbudowaniem tekstu. Wskazuje również na powiązanie mordercy z ruchami nacjonalistycznymi.
"Morderca to 52-letni Thomas Mair, prawicowiec i zwolennik ruchów nacjonalistycznych."
Ukazuje nieszczęście tego zdarzenia. A także jaką stanowi ono stratę dla bezinteresownej pomocy innym.
"Jo Cox była aktywną działaczką na rzecz pomocy uchodźcom, działała w parlamentarnej grupie pomocy dla Syrii. Kierowała związaną z Partią Pracy organizacją kobiecą Labour Women's Network, udzielała się też w organizacjach antyrasistowskich, antywojennych, przeciwko współczesnemu niewolnictwu."
"Po śmierci Jo, jej okręg wyborczy odwiedzili między innymi premier David Cameron i lider partii Pracy Jeremy Corbyn. Z kondolencjami do jej męża zadzwonił prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama, który powiedział, że "świat jest lepszy dzięki jej bezinteresownej służbie innym"."
(http://lewica.pl/index.php?id=31304&tytul=Anglia:-Pos%B3anka-zamordowana-przez-prawicowca)
Jak widać strony internetowe ukazują dość inne prawdy o tym samym zdarzeniu. A to dopiero początek poszukiwań :)
2
Jak można wnioskować po załączonym logo następne artykuły będą dotyczyć globalnej grupy aktywistów, tak zwanych "haktywistów", o nazwie Anonymous.
W klipie zamieszczonym na YouTube (https://www.youtube.com/watch?v=t-gKrUIKuK4) haktywiści wypowiadają wojnę IS.
Reportaż prawicowy, jak zresztą każdy inny, różni się od lewicowego ilością informacji. Wpis jest krótki, zwięzły, zawiera jedynie informacje dotyczące konkretnego problemu.
"Przedstawiciel hakerów Anonymous poinformował również, że wydana została wojna cyfrowa Państwu Islamskiemu, każdy zwolennik dżihadystów oraz członek Państwa Islamskiego zostanie wytropiony, a strony internetowe służące do rekrutacji nowych bojowników oraz rozpowszechniania propagandy będą zaatakowane."
Opis lewicowy, dotyczący wypowiedzenia przez Anonymous wojny IS, jest bardziej dogłębny, przedstawia zarys całej historii.
"Po zamachach w Paryżu Anonymous ostrzegł IS: "Rozpoczniemy przeciw wam największą operację. Wojna została wypowiedziana. Przygotujcie się". Hakerzy zamieścili też komunikat na Twitterze: "Nie miejcie wątpliwości: #Anynomous toczy wojnę z Państwem Islamskim. Nie przestaniemy mu się przeciwstawiać. I jesteśmy lepszymi hakerami".
W komunikacie zamieszczonym w sieci społeczność hakerów wyjaśniła, że specjalna operacja nazwana "#OpParis" będzie polegała na zbieraniu "danych wywiadowczych", a następnie publikowaniu ich i "niszczeniu tak wielu internetowych stron i kont IS jak to możliwe". Jak dotąd grupie Anonymous udało się zhakować kilka tysięcy kont internetowych dżihadystów.
Anonymous wypowiedzieli wojnę islamistom już po styczniowym zamachu na francuski tygodnik satyryczny "Charlie Hebdo". Grupa, która identyfikuje się na Twitterze wpisem @OpCharlieHebdo, przedstawiająca się jako należąca do społeczności Anonymous, zapowiedziała wtedy "masowe" retorsje. "
Żadna ze stron nie przekłamała informacji. Różnią się natomiast ilością zawartych faktów.
3
Następne artykuły dotyczą przyjęcia ustawy dekomunizacyjnej.
Reportaż prawicowy skupia się jedynie na pozytywnych względach ustawy.
"Ustawa zakłada, że nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, w tym dróg, ulic, mostów i placów, nie mogą upamiętniać osób i organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny. Zdecydowano też, że pisma oraz postępowania sądowe i administracyjne w sprawach dotyczących zmiany nazwy będą wolne od opłat."
"Za przyjęciem ustawy głosowało 438 posłów, jedynie Lidia Gądek z Platformy Obywatelskiej wstrzymała się od głosu."
Wpis lewicowy skupia się na negatywnych (według siebie) elementach związanych z tą ustawą.
"Ich wkład w rozwój ludzkości jest bezdyskusyjny. Dlatego ustawa zakazująca propagowania komunizmu przegłosowana przez cały polski parlament i podpisana przez prezydenta to zła, bezmyślna, szkodliwa zmiana, która przynosi Polsce wstyd."
(http://lewica.pl/index.php?id=31278&tytul=Prezydent-podpisa%B3-ustaw%EA-dekomunizacyjn%B1)
Sądzę, że wnioski nasuwają się, niestety, same.
4
Ostatnie porównywane przeze mnie artykuły dotyczą Obozu Narodowo - Radykalnego oraz uroczystości związanych z 92. rocznicą jego istnienia. Ks. Jacek Międlar poprowadził Mszę Świętą dla nacjonalistów, którzy po niej wyszli na uliczne demonstracje.
Reportaż prawicy nawiązuje jedynie do wniosków z tamtego wydarzenia, czyli:
Ks. Kryspin Banko : „Jako Wizytator Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Misjonarzy oświadczam, że w dniu 19 kwietnia b.r. ks. Jacek Międlar CM, otrzymał całkowity zakaz jakichkolwiek wystąpień publicznych oraz organizowania wszelkiego rodzaju zjazdów, spotkań i pielgrzymek, a także wszelkiej aktywności w środkach masowego przekazu, w tym w środkach elektronicznych. Jednocześnie stanowczo oświadczam, że nasze Zgromadzenie nie popierało i nie popiera wszelkiego rodzajów ruchów skrajnie nacjonalistycznych”
Natomiast wpis lewicy, jak przy poprzednim porównaniu, skupia się na negatywach ogółu.
"Polska staje się krajem coraz bardziej przyjaznym dla skrajnej, neofaszystowskiej prawicy. W ostatnich miesiącach rośne skala przemocy na tle rasowym, a ultraprawicowi bojówkarze swobodnie wykrzykują nienawistne hasła. Tym razem został uczyniony kolejny krok na drodze ku oswajaniu prawicowych ekstremistów w przestrzeni publicznej. Nie tylko dostali oni zielone światło na głoszenie ksenofobicznych haseł, ale też władze uczelni zgodziły się na terroryzowanie zagranicznych studentów i ograniczenie ich swobód obywatelskich. Bojówkarzy pobłogosławił oczywiście Kościół, a policja chroniła ich demonstrację. Otwarte nawiązywanie do zbrodniczej ideologii nazizmu nie przeszkadzało najwyraźniej ani władzom miasta, ani policji, ani uczelni, ani Kościołowi. "
Zakończę swoje porównywanie na 8 artykułach na 4 tematy. Mam nadzieję, że moje przemyślenia będą przydatne i ukażą różnicę między spojrzeniami na jeden problem przez dwie, zupełnie inne ideologie.
Pozdrawiam, miłego dnia :)
